Reklamy radiowe

Reklamy radiowe

Codziennie pokonuję około 50km autem. Spędzam więc za kierownicą około godziny. Wierzcie mi, to wystarczająco długo, aby głęboko zwątpić w poziom intelektualnego rozwoju naszego gatunku.

I nie mówię wcale o współużytkownikach naszych wspaniałych, gładkich jak tafla polerowanego szkła drogach. Nie mówię o samozwańczych szeryfach autostrady ani o drogowych Januszach w swoich pomarańczowych Matizach. Nie. Mówię o reklamach radiowych.

Czytaj dalej

Unboxing

Unboxing

Zabawna sprawa. Kiedy dostajemy w łapy nowy telefon, tablet, komputer, buty, koszulę czy lakier do paznokci zachowujemy się zgoła inaczej niż na co dzień.

W końcu jesteśmy inni. Mamy nową cyfrową błyskotkę, nowe łaszki i trzewiki. Jesteśmy lepsi niż wczoraj. I proszę nie truć mi o „być, nie mieć”. Bo ci „być” czują dokładnie to samo.

Zauważyliście, że sprowadziliśmy moment odpakowywania nowego sprzętu do rangi mistycznego przeżycia, któremu warto poświęcić parę minut na Youtube?

Czytaj dalej

Pieprzony Murphy

Pieprzony Murphy

Słowem wstępu nadmienię jedynie iż tekst, który właśnie zaczynacie czytać został napisany na starym, awaryjnym komputerze.

Siedzę przy kuchennym stole, z wielkim, sześcioletnim 24” bydlakiem przede mną. Bydlak działa. Działa całkiem nieźle. Ale z mobilnością ma mniej więcej tyle wspólnego co Pałac Kultury i Nauki.

Piszę w pozycji wyprostowanej. Cholera, pewnie nawet ergonomicznej. Sam jestem ciekawy co z tego wyjdzie, bo wszystkie pozostałe teksty powstawały kiedy leżałem powykręcany na kanapie. Ale nie dziś…

Czytaj dalej

Kierowcy szukam

Kierowcy szukam

Nieposiadanie prawa jazdy w wieku dwudziestu paru lat osobiście traktuję w kategoriach społecznego kalectwa. Trochę w tym masochizmu. Ale najwięcej – niewiadomego źródła głupoty.

I nie mam tu na myśli tych, którzy lejce musieli oddać za miłość do prędkości i hurtowo zbierane punkty, a raczej tych, którzy nigdy nie pofatygowali się aby dokument zdobyć.

Czytaj dalej

Garaż

Garaż

Podobno każdy mężczyzna powinien spłodzić syna, posadzić drzewo i wybudować dom. Powiedzenie nie precyzuje jednego. Dom powinien być z garażem. Bez garażu życie faceta jest po prostu niekompletne.

Kiedy już zasiadasz za kierownicą wymarzonego auta, wszystko jedno czy jest to sportowy hatchback (nawet nie wiem co to znaczy), rodzinne kombi, czy dostawczy van pojawia się pytanie, gdzie ów wehikuł zostawiać. Bo choćby nie wiem jak przyjemnie było w środku, wysiąść z niego w końcu trzeba.

Czytaj dalej

Oda do samochoda

Oda do samochoda

Kiedy zimą 2005 roku zdałem egzamin na prawo jazdy ogarnęła mnie radość paraliżująca do tego stopnia, że zanim zebrałem się w sobie aby dokument odebrać – minęło pół roku. A może to był dowód osobisty?

Nie. To nie mógł być dowód. Znając siebie i swoje priorytety legalny zakup alkoholu był dla mnie dużo ważniejszy niż uprawnienia do prowadzenia auta. A fakt iż mam problem z przypomnieniem sobie jak było, zdaje się ten scenariusz potwierdzać.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.