Skrzynia

Skrzynia

Kobieta ma to do siebie, że czasem o coś prosi. Nie jęczy, jak zwykle, nie domaga się, nie marudzi, nie przypomina.

Prosi. Tak po prostu. Z pełną premedytacją zostawia nawet uchyloną furtkę, którą z powodzeniem przemycić mógłbym pierwszą lepszą wymówkę. Doskonale przy tym wie, że skołowany tą tak zwykłą prośbą ani przez chwilę nie pomyślę o wymigiwaniu się.

Czytaj dalej

Jestem graczem

Game over

Od czasu do czasu lubię chwycić myszkę celem innym niż przejrzenie Pudelka, lanie hejtu na Facebooku, czy zarobienie kolejnego miliona.

Od zawsze pykałem w coś na wszelkiej maści maszynach. Nigdy jednak nie miałem starej „konsoli”, przez co o mały włos nie zostałem pośmiewiskiem podwórka. Ani ZX Spectrum, ani Amigi ani Pegasusa nawet. Nie modliłem się do magnetofonu ani nie dmuchałem w kartridże. Zacząłem od PC. Szlachta.

Czytaj dalej

Urlop

Urlop

Kiedy cztery lata temu otwierałem firmę, nikt nie raczył uświadomić mnie jak ważnym elementem życia zawodowego jest urlop. Nikt też nie poinformował mnie, że wbrew pozorom pracując na „swoim” o urlop jest cholernie ciężko.

Powód jest prosty. Zarabiam tylko, jeśli faktycznie pracuję. Grzejąc tyłek na cieplutkim etacie miałbym ustawowo przyznane kilka tygodni urlopu, za które na dodatek ktoś musiałby mi zapłacić. El Dorado.

Nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam to co robię. Jeszcze bardziej lubię kwoty, które spływają dzięki temu na konto. Zawodowo spełniam się każdego dnia w biurze. Być może właśnie dlatego tak trudno jest mi się wybrać na urlop. Udało mi się. Co prawda raptem 3-dniowy i to w weekend. Ale się udało…

Czytaj dalej

Źle i niedobrze

Źle i niedobrze

Nieco spóźniony, ale jednak, postanowiłem się przyłączyć do akcji #NIEnarzekam. Tak się składa, że jeden z moich archiwalnych tekstów, po kilku drobnych poprawkach powinien całkiem nieźle wstrzelić się w ten hashtag.

Oczywiście zamierzam przy tej okazji ponarzekać (a jakże!) na to, że co raz trudniej dziś trafić na osobę, która nie jest w pełni przekonana o beznadziejności swojej egzystencji.

Poszerzanie grona znajomych staje się uciążliwe, bo co rusz trafia się na wiecznie niezadowolonych. A to przecież ludzie młodzi, zdrowi i na pierwszy rzut oka szczęśliwi. Po chwili rozmowy okazują się być skrajnymi pesymistami, którzy swoje życie dawno już mentalnie przegrali.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.