Unboxing

Unboxing

Zabawna sprawa. Kiedy dostajemy w łapy nowy telefon, tablet, komputer, buty, koszulę czy lakier do paznokci zachowujemy się zgoła inaczej niż na co dzień.

W końcu jesteśmy inni. Mamy nową cyfrową błyskotkę, nowe łaszki i trzewiki. Jesteśmy lepsi niż wczoraj. I proszę nie truć mi o „być, nie mieć”. Bo ci „być” czują dokładnie to samo.

Zauważyliście, że sprowadziliśmy moment odpakowywania nowego sprzętu do rangi mistycznego przeżycia, któremu warto poświęcić parę minut na Youtube?

Czytaj dalej

Jestem na diecie

Jestem na diecie

Koniec wiosny. Pierwsze upały wypłoszyły z jaskiń umęczone zimą dusze uwięzione w otłuszczonych ciałach. Wśród nich – ja.

Teoretycznie nie mam się czego wstydzić. BMI oscyluje w okolicach górnej granicy „normalności”. W samolocie dostaje pojedyncze miejsce. Matki nie straszą mną swoich dzieci. Nie do wiary nie zgłosiło się z propozycją nagrania odcinka ze mną w roli głównej. Generalnie, wciąż jest mnie łatwiej obejść niż przeskoczyć.

Czytaj dalej

Bez lampasów

Bez lampasów

To, że nie mam dresu jest powodem wielkiego stresu mojego superego, ale też mojego id. Pod blokiem moim każden jeden się stroi. W pięknym stroju wymontowuje radia…

Tak zaczyna się jeden z kawałków Kazika. Pan Staszewski miał jednak na myśli czarny ortalion. Tajemniczy mundur wyznawców mordobicia. Element tradycyjnego stroju gatunku, którego przedstawiciele zwykli witać się gromkim „chcesz wpierdol?”. Białe lampasy w liczbie maksymalnie siedmiu wskazują poziom IQ właściciela. Sportowe spodnie z łatwopalnego materiału charakterystycznie szeleszczącego na wietrze to dziś symbol nieuzasadnionej agresji oraz wątpliwej elokwencji. Ale ja nie o tym chciałem.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.