Hedonizm spaślaka

Hedonizm spaślaka

Kilka miesięcy temu pisałem o moim, jak się okazało, chwilowym, acz dotkliwie bolesnym przejściu na dietę.

Jak się domyślacie na diecie już nie jestem i nie zamierzam szybko na nią wrócić. I to wcale nie przez moje wypielęgnowane lenistwo, ale przez czysty, zdrowy rozsądek. Jak bardzo trzeba być pozbawionym rozsądku właśnie by jedzenia odmawiać sobie, lub bardzo je ograniczać w okresie świątecznym.

Czytaj dalej

Się nudzę się

Się nudzę się

Zdarzyło mi się usłyszeć kilka razy, że nudzą się jedynie ludzie głupi. Jeśli tak jest w rzeczywistości, to muszę być idiotą. Bo cholera, nudzę się. I to porządnie.

Zdarzają mi się, bowiem, dni, w których najciekawszym wydarzeniem jest odkrycie nowej dziury w drodze, którą pokonuję codziennie do biura.

Są dni, których highlight stanowi wyjątkowo głośne beknięcie psa po tym jak opróżnił miskę z karmą. A później nic. Kompletnie nic, co mogłoby to przebić.

Czytaj dalej

Urlop

Urlop

Kiedy cztery lata temu otwierałem firmę, nikt nie raczył uświadomić mnie jak ważnym elementem życia zawodowego jest urlop. Nikt też nie poinformował mnie, że wbrew pozorom pracując na „swoim” o urlop jest cholernie ciężko.

Powód jest prosty. Zarabiam tylko, jeśli faktycznie pracuję. Grzejąc tyłek na cieplutkim etacie miałbym ustawowo przyznane kilka tygodni urlopu, za które na dodatek ktoś musiałby mi zapłacić. El Dorado.

Nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam to co robię. Jeszcze bardziej lubię kwoty, które spływają dzięki temu na konto. Zawodowo spełniam się każdego dnia w biurze. Być może właśnie dlatego tak trudno jest mi się wybrać na urlop. Udało mi się. Co prawda raptem 3-dniowy i to w weekend. Ale się udało…

Czytaj dalej

Po co mi studia

Po co mi studia?

Był rok 2005. Skończyłem liceum z niezłym wynikiem. Matura zdana lepiej niż przypuszczałem. Wypadałoby pójść na studia. Za każdym razem kiedy zabierałem się za przeglądanie ofert uczelni, lenistwo kuło w dupę wielkim bolcem z napisem „pieprzyć to”.

Postanowiliśmy z lenistwem pójść na kompromis. Na studia pójdę, ale wybiorę te najmniej wymagające. Lenistwo niechętnie, ale się zgodziło. Cóż, jeszcze wtedy było mało asertywne.

W tym czasie krążyły legendy o Turystyce i Rekreacji na wydziale zarządzania Politechniki Białostockiej. W skrócie TiR. Studenci innych kierunków rozszyfrowywali ten skrót jako Taniec i Relaks na wydziale Gier i Zabaw wyższej szkoły Wszystkiego Najlepszego. Dziś wiem, że trudno byłoby o trafniejszy opis.

Czytaj dalej

Błogi bezruch

Błogi bezruch

Mam w telefonie taką aplikację, której głównym zadaniem jest ekspresowe rozładowywanie baterii. Czasem również udaje jej się policzyć kroki, które danego dnia postawiłem.

Owa aplikacja się nie przemęcza, bo i liczenia ma raczej niewiele. Oto w zeszłym tygodniu, na przykład, zrobiłem dokładnie 6,5 kroku. I jestem z siebie dumny, bo to o 4 więcej niż dwa tygodnie temu.

Mam też aplikację do prasowania brzucha i generowania mięśni w ręcach, ramionach, udach i łydach. Przypominajki w kalendarzu o tajemniczej treści „trening”. Mam hantle – nigdy nie odklejone od podłogi. A ostatnio kupiłem sobie nawet ławeczkę do się wyginania na niej. Ławeczka jest zajebista. Czarno zielona, regulowana, solidna. Nówka sztuka. Nie używana. Z jednej strony zamontowany ma modlitewnik, przy którym siadam raz w tygodniu i modlę się o sześciopak lub chociaż zmniejszenie biustu.

Czytaj dalej

Bez lampasów

Bez lampasów

To, że nie mam dresu jest powodem wielkiego stresu mojego superego, ale też mojego id. Pod blokiem moim każden jeden się stroi. W pięknym stroju wymontowuje radia…

Tak zaczyna się jeden z kawałków Kazika. Pan Staszewski miał jednak na myśli czarny ortalion. Tajemniczy mundur wyznawców mordobicia. Element tradycyjnego stroju gatunku, którego przedstawiciele zwykli witać się gromkim „chcesz wpierdol?”. Białe lampasy w liczbie maksymalnie siedmiu wskazują poziom IQ właściciela. Sportowe spodnie z łatwopalnego materiału charakterystycznie szeleszczącego na wietrze to dziś symbol nieuzasadnionej agresji oraz wątpliwej elokwencji. Ale ja nie o tym chciałem.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.