Hedonizm spaślaka

Hedonizm spaślaka

Kilka miesięcy temu pisałem o moim, jak się okazało, chwilowym, acz dotkliwie bolesnym przejściu na dietę.

Jak się domyślacie na diecie już nie jestem i nie zamierzam szybko na nią wrócić. I to wcale nie przez moje wypielęgnowane lenistwo, ale przez czysty, zdrowy rozsądek. Jak bardzo trzeba być pozbawionym rozsądku właśnie by jedzenia odmawiać sobie, lub bardzo je ograniczać w okresie świątecznym.

Czytaj dalej

O ludziach na kempingu

Ludzie na kempingu

W zeszłym tygodniu zachwycałem się urokami urlopowego życia na łonie natury. Bez trosk i zmartwień. Bez internetu i klientów.

Ale z ludźmi. Pal sześć najbliższe towarzystwo. Przecież wybraliśmy siebie nawzajem. Skazaliśmy się na swoją obecność świadomie i na własne życzenie.

Ale na wszelkiej maści polach namiotowych czają się przecież nieznajomi. Prawdziwe osobliwości. Ludzie z różnych zakątków Polski. Z różnymi przyzwyczajeniami. Z różną kulturą. Albo bez.

Czytaj dalej

Urlop

Urlop

Kiedy cztery lata temu otwierałem firmę, nikt nie raczył uświadomić mnie jak ważnym elementem życia zawodowego jest urlop. Nikt też nie poinformował mnie, że wbrew pozorom pracując na „swoim” o urlop jest cholernie ciężko.

Powód jest prosty. Zarabiam tylko, jeśli faktycznie pracuję. Grzejąc tyłek na cieplutkim etacie miałbym ustawowo przyznane kilka tygodni urlopu, za które na dodatek ktoś musiałby mi zapłacić. El Dorado.

Nie zrozumcie mnie źle. Uwielbiam to co robię. Jeszcze bardziej lubię kwoty, które spływają dzięki temu na konto. Zawodowo spełniam się każdego dnia w biurze. Być może właśnie dlatego tak trudno jest mi się wybrać na urlop. Udało mi się. Co prawda raptem 3-dniowy i to w weekend. Ale się udało…

Czytaj dalej

Po co mi studia

Po co mi studia?

Był rok 2005. Skończyłem liceum z niezłym wynikiem. Matura zdana lepiej niż przypuszczałem. Wypadałoby pójść na studia. Za każdym razem kiedy zabierałem się za przeglądanie ofert uczelni, lenistwo kuło w dupę wielkim bolcem z napisem „pieprzyć to”.

Postanowiliśmy z lenistwem pójść na kompromis. Na studia pójdę, ale wybiorę te najmniej wymagające. Lenistwo niechętnie, ale się zgodziło. Cóż, jeszcze wtedy było mało asertywne.

W tym czasie krążyły legendy o Turystyce i Rekreacji na wydziale zarządzania Politechniki Białostockiej. W skrócie TiR. Studenci innych kierunków rozszyfrowywali ten skrót jako Taniec i Relaks na wydziale Gier i Zabaw wyższej szkoły Wszystkiego Najlepszego. Dziś wiem, że trudno byłoby o trafniejszy opis.

Czytaj dalej

Jestem stary

Jestem stary

Jeśli 1996 był 18 lat temu, a ja urodziłem się 10 lat przed 1996 to… cholera, jestem stary. Nie ma na to innego określenia. Urodziłeś się, człowieku, w PRLu. Handluj z tym.

Król Lew kończy w tym roku dwie dychy. Forrest Gump również. Pierwsze Toy Story ma już 19 lat. Podobnie jak Gangsta’s Paradise. Dzień Niepodległości z Willem Smithem mógłby już legalnie kupować alkohol. I wisienka na tym czerstwym torcie – Baby One More Time panny Spears stuknęło półtorej dekady.

Czytaj dalej

Poranek dnia następnego

Poranek dnia następnego

Otwieram oczy. Bardzo powoli, żeby nie skrzypieć powiekami. Mam nadzieję, że podłoga, na której leżę to moja podłoga. Rozglądam się. Już wiem. Wczoraj był piątek.

Podłoga jednak nie jest moja. Wygląda na to, że jest mocno wspólna. Mój boże, mam nadzieję, że to chociaż moje miasto. W pomieszczeniu nie jestem sam. Wokół porozrzucane postaci. Każda powykręcana w nienaturalny sposób. Nielicznym udało się złożyć w pozycji embrionalnej. Nie jestem pewien czy wszyscy żyją. Część z nich trąci kilkudniowym trupem. A może to ja?

Czytaj dalej

Nowy rok

Nowy rok

I oto jest. Piękny, wspaniały, jeszcze nie rozpakowany, pachnący nowością, nienoszony, wyprasowany na kancik Nowy Rok.

Po krótkich oględzinach okazuje się, że jednak trochę zarzygany. Cuchnący wódką, resztkami świątecznego karpia i ruskim winem gazowanym, dumnie – acz błędnie, określanym przez niektórych mianem Szampana. Z bólem głowy i spuchniętą wątrobą z alkoholowej agonii wyczołga się dopiero w okolicach 3 stycznia. Nowy Roku, witamy w Polsce.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.