Jestem graczem

Game over

Od czasu do czasu lubię chwycić myszkę celem innym niż przejrzenie Pudelka, lanie hejtu na Facebooku, czy zarobienie kolejnego miliona.

Od zawsze pykałem w coś na wszelkiej maści maszynach. Nigdy jednak nie miałem starej „konsoli”, przez co o mały włos nie zostałem pośmiewiskiem podwórka. Ani ZX Spectrum, ani Amigi ani Pegasusa nawet. Nie modliłem się do magnetofonu ani nie dmuchałem w kartridże. Zacząłem od PC. Szlachta.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.