Skrzynia

Skrzynia

Kobieta ma to do siebie, że czasem o coś prosi. Nie jęczy, jak zwykle, nie domaga się, nie marudzi, nie przypomina.

Prosi. Tak po prostu. Z pełną premedytacją zostawia nawet uchyloną furtkę, którą z powodzeniem przemycić mógłbym pierwszą lepszą wymówkę. Doskonale przy tym wie, że skołowany tą tak zwykłą prośbą ani przez chwilę nie pomyślę o wymigiwaniu się.

Czytaj dalej

O pisaniu

O pisaniu

„Jak powstają Twoje teksty” – gdy mnie ktoś tak spyta… rapował Kazik prawie 20 lat temu. Różnie powstają, powiadam.

Jest niedziela. Szósta rano. W głowie szumi jeszcze sobotnie piwo. Nie tak przyjemnie jak wczoraj, ale jednak. Jest niedziela. Szósta rano. A ja siedzę przed komputerem i piszę. Piszę, bo Wam obiecałem. Obiecałem też sobie.

W komentarzach zgodnie stwierdzacie, że Otóż to! świetnie się czyta, a ja niebywale sprawnie władam słowem (trochę przesadzam, trochę bardzo). Czytanie jest łatwe. To pisanie jest cholernie trudne, a coś takiego jak „lekkie pióro” nie istnieje. Nie u mnie. Moje pióro jest zawsze bardzo ciężkie.

Czytaj dalej

O koszeniu trawy

O koszeniu trawy

Sobotnie popołudnie. Na termometrze 27° C. Słońce powoli chyli się ku zachodowi, ale wciąż praży dzielnie. W tle rozbrzmiewają ambientowe śpiewy ptaków i szum drzew przeplatany z rechotem żab i klekotem bociana.

Wokół pełno zieleni. Iście sielankowy krajobraz nie zapowiada rzezi, jaka się tu za chwilę odbędzie.

Po środku tego wszystkiego stoję ja. Ubrany w stare, podarte jeansy, poplamiony longsleeve, ochronne rękawice i solidne czarne buty wzmacniane metalowymi wstawkami. Strój godny profesjonalnego psychopaty. Brakuje mi tylko zużytego słomkowego kapelusza i źdźbła polnej trawy w zębach.

Czytaj dalej

Idź na swoje

Idź na swoje

Rok 2007. Mam 21 lat. Mieszkam z rodzicami. W małym pokoju około 12m². W ciasnych czterech ścianach pomalowanych na intensywnie zielony kolor.

Na jednej z nich fototapeta – kosmos. Kosmos jest nieskończony. I faktycznie, nie zmieścił się na jednej ścianie. Nachodzi na drugą i część sufitu.

Za zielonym tapczanem czarny regał. Na regale niebieski model Dodge Vipera, 50 numerów archiwalnych CD-Action, 12 tomów ilustrowanej encyklopedii, a na nich półcentymetrowa warstwa kurzu. Przed tandetą kompletną pokój ratuje jedynie brak meblościanki.

Czytaj dalej

Garaż

Garaż

Podobno każdy mężczyzna powinien spłodzić syna, posadzić drzewo i wybudować dom. Powiedzenie nie precyzuje jednego. Dom powinien być z garażem. Bez garażu życie faceta jest po prostu niekompletne.

Kiedy już zasiadasz za kierownicą wymarzonego auta, wszystko jedno czy jest to sportowy hatchback (nawet nie wiem co to znaczy), rodzinne kombi, czy dostawczy van pojawia się pytanie, gdzie ów wehikuł zostawiać. Bo choćby nie wiem jak przyjemnie było w środku, wysiąść z niego w końcu trzeba.

Czytaj dalej

Ja, wieśniak

Ja, wieśniak

Czego potrzeba młodym ludziom do szczęścia? Dobra praca, samochód i… mieszkanie. Dlaczego nie dom? Podczas kiedy wszyscy znajomi szukają mieszkania w bloku właśnie, mnie wywiało na wieś. Trochę niechcący, ale jednak.

Oto ja. Typowe dziecko miasta. Wychowanek blokowisk z kluczami do klatki schodowej uwieszonymi u szyi. Stały bywalec placów zabaw. Całe swoje życie mieszkałem w blokach. Gdyby nie zamiłowanie do prozy raczej niż do wiersza, najpewniej zostałbym hiphopowcem.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.