Ciągle te same gęby

Ciągle te same gęby

Poniższy tekst będzie dla większości z Was niezrozumiały. Traktuje bowiem o abstrakcyjnym pojęciu blogosfery, o której istnieniu połowa z czytających zapewne nie ma nawet pojęcia.

I bardzo dobrze. Zaprzątanie sobie głowy takimi pierdołami jak blogosfera właśnie oraz rozwodzenie się nad tym czy dany blog jest już wpływowy czy jeszcze nie, to czynność zupełnie pozbawiona sensu i wymiernych efektów. A ci, którzy się tym zajmują – mają najzwyczajniej za dużo wolnego czasu. Prawdopodobnie nic też nie potrafią. I nigdy nie mieli porządnej pracy… w kopalni, albo innej fabryce.

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.