Nie udało się

Nie udało się

Wplatając w zdanie ten krótki zwrot zrzucamy całą winę za porażkę na działanie przypadku. Jakież to sprytne. Jakież przebiegłe. I na dodatek takie wygodne, prawda?

Kiedy 10 lat temu przedstawiałem się pewnej uroczej dziewczynie, nie miała zielonego pojęcia kim jestem. Ja natomiast, jako wytrawny stalker, już wtedy znałem ją bardzo dobrze. Mimo tego nie udało mi się namówić jej na randkę. Nie udało mi się za pierwszym razem. Ani za drugim.

Na pierwsze spotkanie namawiałem ją kilka tygodni. A samo namawianie do łatwych nie należało, bowiem były to czasy, kiedy telefon komórkowy w kieszeni oznaczał, że twój ojciec rabuje banki i… że masz bardzo duże kieszenie. Połączenie z internetem, natomiast, wiązało się z koniecznością wysłuchania wokalnego popisu R2-D2. Pomijając fakt, iż koszt takiego połączenia mógł pokryć jedynie ojciec wracający ze świeżo obrabowanego banku, po prostu nie zawsze się udawało. Przynajmniej nie za pierwszym razem. Ani za drugim.

W końcu zgodziła się spotkać ze mną na mieście. Jest określenie na stan, który powinien mnie wtedy ogarnąć – motyle w brzuchu. Bardzo nie trafione. „Rój szerszeni” pasuje tu zdecydowanie lepiej. Wskazówka dla Was, młodych: przytłaczająca radość zmieszana z silnym uczuciem paniki to nie jest przepis na udaną randkę. Nie udało się więc oczarować Kobiety mojego życia za pierwszym razem. Za drugim też nie.

Kiedy ponad dekadę temu zacząłem interesować się projektowaniem i grafiką, nie miałem pojęcia jak przekuć to w dochodowy biznes. Nie miałem pojęcia jak przekuć to w jakikolwiek biznes. Pierwsze negocjacje z potencjalnymi klientami nie zaowocowały żadnym zleceniem. Wyraźnie dawali do zrozumienia, że „z czym do ludzi”. Nic w tym dziwnego, bo pierwsze kolorystyczne kompozycje, które wychodziły spod mojego kursora potrafiły wywołać atak epilepsji. No dobra. Nie udało się.

Kiedy 7 miesięcy temu brałem do ręki aparat, wiedziałem tylko który guzik służy do robienia pstryk. Cała reszta pozostawała w sferze czarnej magii. Pierwsze zdjęcie – nie udane. Drugie również. Podobnie jak fotka numer 2281 i 4817.

Ale nie tylko mi się nie udało. Wielkimi przegranymi, ofiarami przypadku i złośliwego zbiegu okoliczności zostało jeszcze kilka osób.

Pierwsze wydawnictwo, do którego J.K. Rowling złożyła maszynopis Harrego Pottera nie było zainteresowane wydaniem książki. Nie udało się też za drugim razem. Ani za dwunastym.

Zanim powstało KFC, a ludzie na całym świecie zaczęli obżerać się smażonym kurczakiem w pysznej, chrupiącej panierce, pułkownik Sanders musiał objechać całe Stany Zjednoczone, aby znaleźć kogoś, kto zechce sprzedawać jego pomysł. I nie. Nie udało się za pierwszym razem.

Po pierwszych próbach zdjęciowych Freda Astaire’a, w notatkach kierownika pod jego nazwiskiem znaleźć można było zapiski takie jak „Nie umie śpiewać”, „Nie umie grać”, „Łysieje”, „Umie tańczyć… trochę”. No cóż, Fred. Nie udało się.

Na złość przeznaczeniu i wbrew logice ci powyżej i wielu innych po każdej takiej porażce otrzepywało się z kurzu i brnęło dalej. Po swoje.

Gdyby poddali się po pierwszej próbie, musicale lat 40′ i 50′ nie byłby takie same, nikt nikogo nie nazywałby mugolem, a ilość drobiu w mojej diecie byłaby o połowę niższa.

A ja? Za kilka miesięcy żenię się z Kobietą, która przez pierwsze tygodnie znajomości nie chciała nawet słyszeć o randce. Dziś projektuję interfejsy dla małych i dużych podmiotów z całego świata. A kilka dni temu zrobiłem najlepsze w swoim życiu zdjęcie.

Bo nic, co w życiu naprawdę dobre nie pojawia się ot tak. I wiecie co? To dobrze. Gdyby było inaczej, wszystkie te małe i większe zwycięstwa nie miałby takiej wartości. Sukces najlepiej smakuje po kilku kęsach porażki. Nagroda za wytrwałość w dążeniu do celu jest znacznie bardziej satysfakcjonująca niż cel osiągnięty bez żadnego wysiłku. Milion zarobiony własnoręcznie jest wart więcej niż ten wygrany w lotto.

I na koniec ciekawostka. To nie jest mój pierwszy blog. Z pierwszym mi się nie udało. Z drugim też nie…

  • http://www.szachuje.eu/ SUVENNES

    Już dawno nie czytałam czegoś równie motywującego…
    Dziękuje :)

  • http://annasikora.at/ Anna Sikora

    Bardzo budujące. To idę brnąć dalej. Dzięki.

  • Paula Rycharska

    ‚Problem nie polega na tym,że podejmujesz złe decyzje, tylko na tym, że podejmujesz decyzje właściwe. Próbujemy podejmować rozsądne decyzje na podstawie otaczających nas faktów. Sęk w tym, że wszyscy inni robią to samo’ – Paul Arden.

    Pasuję mi to do Twojego wpisu.
    Polecam całą książkę – ‚Cokolwiek myślisz pomyśl odwrotnie’.
    Może to co jest w niej zawarte już wiesz, a może wniesie jeszcze coś pozytywnego do Twojego sposobu myślenia.

    Tekst ciekawy, a zdjęcie – gratuluję.

    • http://otozto.pl/ Paweł Kadysz

      Dzięki. Zapoluję na ten tytuł przy następnej wizycie w księgarni.

  • http://www.malvina-pe.pl/ Malvina Pe.

    Dałeś mi kopa. Tym razem to ja potrzebuję motywacji, bo ostatnio opadam sił i z wiary w drugiego człowieka…

    • http://otozto.pl/ Paweł Kadysz

      Cieszę się. Lubię dawać kopa :)

  • Brain

    no to zes pieprznal niezla motywacje. gracias

  • mirimiri

    świetny teks! Daje kopa do działania!

  • alex

    Otóż to :) Chyba każdy ma taki moment w życiu, kiedy cholernie ciężko jest uwierzyć, że ma się kolejną szansę. Wygląda na to, że warto. Dziękuję Ci za to jak się teraz czuję. Mam nadzieję, że kiedyś zgodzisz się zaprojektować coś dla mnie, jak już się rozkręcę… A tak poza wszystkim to jest moje kolejne podejście do Twojego bloga :P

  • Michał

    „Sukces najlepiej smakuje po kilku kęsach porażki.” Piękne zdanie, pożyczam ;-)

  • http://www.przyjemnoscbiegania.pl/ Emilia

    Niby to wiadomo, a czasem warto o tym przypomnieć. Bardzo motywujące.

  • Marta

    Widocznie miałam trafić na tę stronę. Zwątpienie zagościło w mym sercu i umyśle. Nie raz i nie dwa mi się nie udawało, ale nie poddam się, rozetrę tylko siniaki i strzepnę kurz z kolan. Spróbuje po raz kolejny.

  • Nycza

    To jest dobre. To jest nawet bardzo dobre.

  • http://www.extremely-naturally.blogspot.com/ Karina

    szalenie motywujące. dziękuję za ten wpis.

    • http://otozto.pl/ Paweł Kadysz

      Ależ nie ma za co :)

  • http://kobietaprzyziemna.blogspot.com/ Magdalena S

    świetne, świetne i jeszcze raz świetne ! dzięki! ;)

  • http://zielonashamandura.blogspot.com/ Zielona Shamandura

    Tego mi dziś było potrzeba ;-) I wczoraj też ;-) Idę próbować po raz enty ;-) Dzięki ;-)

  • http://lymkya.blogspot.com/ Lymkya

    Nic dziwię się, że 10k> odsłon :) Jest moc w tym txt, bez pitulenia. Gratki. I dzięki za taką lekturę.