Po co mi studia

Po co mi studia?

Był rok 2005. Skończyłem liceum z niezłym wynikiem. Matura zdana lepiej niż przypuszczałem. Wypadałoby pójść na studia. Za każdym razem kiedy zabierałem się za przeglądanie ofert uczelni, lenistwo kuło w dupę wielkim bolcem z napisem „pieprzyć to”.

Postanowiliśmy z lenistwem pójść na kompromis. Na studia pójdę, ale wybiorę te najmniej wymagające. Lenistwo niechętnie, ale się zgodziło. Cóż, jeszcze wtedy było mało asertywne.

W tym czasie krążyły legendy o Turystyce i Rekreacji na wydziale zarządzania Politechniki Białostockiej. W skrócie TiR. Studenci innych kierunków rozszyfrowywali ten skrót jako Taniec i Relaks na wydziale Gier i Zabaw wyższej szkoły Wszystkiego Najlepszego. Dziś wiem, że trudno byłoby o trafniejszy opis.

Czytaj dalej

O koszeniu trawy

O koszeniu trawy

Sobotnie popołudnie. Na termometrze 27° C. Słońce powoli chyli się ku zachodowi, ale wciąż praży dzielnie. W tle rozbrzmiewają ambientowe śpiewy ptaków i szum drzew przeplatany z rechotem żab i klekotem bociana.

Wokół pełno zieleni. Iście sielankowy krajobraz nie zapowiada rzezi, jaka się tu za chwilę odbędzie.

Po środku tego wszystkiego stoję ja. Ubrany w stare, podarte jeansy, poplamiony longsleeve, ochronne rękawice i solidne czarne buty wzmacniane metalowymi wstawkami. Strój godny profesjonalnego psychopaty. Brakuje mi tylko zużytego słomkowego kapelusza i źdźbła polnej trawy w zębach.

Czytaj dalej

Jestem stary

Jestem stary

Jeśli 1996 był 18 lat temu, a ja urodziłem się 10 lat przed 1996 to… cholera, jestem stary. Nie ma na to innego określenia. Urodziłeś się, człowieku, w PRLu. Handluj z tym.

Król Lew kończy w tym roku dwie dychy. Forrest Gump również. Pierwsze Toy Story ma już 19 lat. Podobnie jak Gangsta’s Paradise. Dzień Niepodległości z Willem Smithem mógłby już legalnie kupować alkohol. I wisienka na tym czerstwym torcie – Baby One More Time panny Spears stuknęło półtorej dekady.

Czytaj dalej

Idź na swoje

Idź na swoje

Rok 2007. Mam 21 lat. Mieszkam z rodzicami. W małym pokoju około 12m². W ciasnych czterech ścianach pomalowanych na intensywnie zielony kolor.

Na jednej z nich fototapeta – kosmos. Kosmos jest nieskończony. I faktycznie, nie zmieścił się na jednej ścianie. Nachodzi na drugą i część sufitu.

Za zielonym tapczanem czarny regał. Na regale niebieski model Dodge Vipera, 50 numerów archiwalnych CD-Action, 12 tomów ilustrowanej encyklopedii, a na nich półcentymetrowa warstwa kurzu. Przed tandetą kompletną pokój ratuje jedynie brak meblościanki.

Czytaj dalej

To takie polskie

To takie polskie

Czasami mam czelność skrytykować coś w Sieci. Tak po prostu. Zupełnie subiektywnie coś mi się nie podoba. Zawsze wtedy znajdzie się ktoś kto spieszyć będzie oznajmić mi, że… to takie polskie.

Urodziłem się w Polsce. Piszę i mówię po polsku. Swoją krytyczną opinię również wyraziłem w kraju nad Wisłą będąc. Jakie więc miałoby to wszystko być? Niemieckie? Norweskie? Brazylijskie?

Czytaj dalej

Nie ma więcej tekstów.